RS

takie proste.
rano, teraz była już nieświeża i pomiętą. Krawat leżał gdzieś na podłodze. Na policzkach
późna, co pewnie doprowadzi do następnych awantur. Nie starczało jej już siły, żeby walczyć.
- Och, zapomniałem powiedzieć ci przez telefon. Zmieniłem zdanie
cmentarnej działce, która pomieści dwie bliźniacze trumny.
- Nie przejmuję się policją z Filadelfii.
czekoladowe chrupki.
Conner. Wiem, że pracowała w tutejszej policji.
podsuwały pokaleczone łokcie i kolana do opatrunku pięciorgu ochotnikom krzątającym się w
i wykończyć. Do diabła! Quincy nie był w formie do walki.
przed domem Shepa, jak nieugięcie bronił honoru O’Gradych. I o tym, jak mały Danny
wzrok.
i że często spoglądał na słońce. Do pracy przychodził porządnie ogolony,
Abe Sanders pochłaniał omlet z trzech jaj przy najdalszym stoliku w barze u Marthy.

- Może przedtem sądził, że nie warto o tym

odejście do akademii policyjnej gorzkimi łzami. Bez Sandersa arkusze kalkulacyjne nigdy już
tylko jedna sprawa do załatwienia.
równowagę. Kula utkwiła nisko w gipsowej ścianie. Quincy skoczył w lewo.

- Luke miał dla mnie pewną sprawę.

profesora, więc i tak spuścimy wam lanie.
ją w policzek. Nie zmieniła się. Inteligentna i miła,
w stronę kołyszącej się na kotwicy „Madonny".

Pokręciła głową.

- Cały czas patrzy prosto przed siebie, ale je, kiedy ją karmią, pije
Jessica szła przez tłum gości, myśląc o tym, że w Transylwanii
186